
Polska na prochach
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
- Data wydania
- 8 kwi 2025
- Autor/Redaktor
- Lorenc Arkadiusz
- Wydawca
- Prószyński Media
Więcej informacji
| EAN | 9788383911380 |
|---|---|
| SKU | 101271240 |
| Liczba stron | 328 |
| Data wydania | 8 kwi 2025 |
| Wymiary | 13.0x20.0cm |
| Język | polski |
| Autor/Redaktor | Lorenc Arkadiusz |
| Wydawca | Prószyński Media |
| Producent odpowiedzialny | Prószyński Media Sp. z o. o. Rzymowskiego 28 02-697 Warszawa PL dzialhandlowy@proszynskimedia.pl 226077925 |
Polska na prochach
Recenzje (2)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Większość z nas w mniejszym lub większym stopniu jest uzależniona od przyjmowania lekarstw. Lekko zaboli główka, to od razu bierzemy paracetamol lub ibuprofen. Gdy ból nie przechodzi, sięgamy po mocniejsze środki. Mając lęki lub depresję często łykamy tabletki, które przy dłuższym stosowaniu uzależniają, a ich odstawienie nie jest wcale takie proste. Oprócz tego bierzemy witaminy i inne suplementy, często kupowane z niewiadomego źródła. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, czy można łączyć ze sobą tabletki, które przyjmujecie? Najgorsze jest, to gdy ludzie przyjmują benzodiazepiny bez skonsultowania tego ze specjalistą.
Warto przeczytać reportaż Arkadiusza Lorenca pod tytułem "Polska na prochach". Poznacie tutaj między innymi kilka historii o uzależnionych od lekarstw osobach, dowiecie się o leku, który ma pomóc chorym, a ludzie wykorzystują go do odchudzania. Odbierając przy tym nadzieję na lepsze życie dla chorych. Szkoda, że to nie jest sprawdzane.
W Polsce lekarze wierzą w moc syropów np. na kaszel. W UK nie rekomendują tego.
Autor zwrócił również uwagę na temat teleporad. Uważa to za kompletną bzdurę. W ten sposób łatwo wyłudzić recepty. To idealnie działa w UK. Trzeba wiedzieć, co powiedzieć lekarzowi, żeby uzyskać np. antybiotyk. Nie rozumiem, jak można przepisać dziecku antybiotyk, nie osłuchując go, tylko na podstawie informacji, które podają rodzice. W UK to jest bardzo proste. Nie ma czasu dla pacjentów. Rozmowa przez telefon zajmuje max. 5 minut.
Wracając do książki, autor napisał ją językiem zrozumiałym dla czytelnika. Dałam radę przeczytać ją w ciągu jednego dnia, ponieważ interesuję się tym tematem. Arkadiusz Lorenc idealnie trafił w punkt. Dobrze wszystko wyjaśnił. Dzięki niemu mam ochotę przejrzeć całą moją apteczkę. Kiedyś brałam tabletki na lęk. Nie czułam, że mi pomagają. Nie posłuchałam lekarza, że trzeba je odstawiać powoli. Odstawiłam je od razu i miałam przeboje. Przez dwa tygodnie kiedy poruszałam głową, obraz mi się przesuwał. Czułam się jak w matrixie. Nie poddałam się i nie sięgnęłam po kolejną tabletkę. Jak radzi autor — słuchajcie lekarzy (o ile są dobrzy). Nie lubię lekarzy, którzy sprawdzają w internecie, co ci może dolegać. Z takim w swoim życiu już się spotkałam, zwłaszcza tutaj w UK.
Zgadzam się, z tym, że pacjent powinien mieć jednego lekarza, który zna się na jego historii choroby. Wtedy może dobrać odpowiednie leki i pacjenta wyleczyć. Częsta zmiana lekarza nie sprzyja jego powrotowi do zdrowia.
W tym reportażu zaskoczył mnie fakt, jak ludzie kombinują, żeby zdobyć receptę na wymarzony lek.
Znalazły się tutaj również informacje dotyczące między innymi farmaceutów.
Moim zdaniem warto przeczytać ten reportaż. Może dzięki Arkadiuszowi Lorencowi Polska i świat zredukuje masowego zażywania leków lub chociaż sprawdzi, czy przyjmowane przez niego leki wzajemnie się nie wykluczają.
Oglądając reklamy w telewizji, można dojść do wniosku, że powinniśmy brać tabletki na wszystko, poczynając od bólu palca u stopy, kończąc na poroście włosów. Moim zdaniem lekarstwa i suplementy diety nie powinny być reklamowane. Każdy człowiek, który ma problem, powinien udać się do apteki i tam poprosić o poradę farmaceuty lub po prostu udać się do lekarza. Reklamy ogłupiają człowieka, a firmy farmaceutyczne na tym zarabiają.
Jeżeli cenicie swoje zdrowie i nie jesteście obojętni na leki, to śmiało sięgnijcie po reportaż Arkadiusza Lorenca "Polska na prochach".
Większość z nas w mniejszym lub większym stopniu jest uzależniona od przyjmowania lekarstw. Lekko zaboli główka, to od razu bierzemy paracetamol lub ibuprofen. Gdy ból nie przechodzi, sięgamy po mocniejsze środki. Mając lęki lub depresję często łykamy tabletki, które przy dłuższym stosowaniu uzależniają, a ich odstawienie nie jest wcale takie proste. Oprócz tego bierzemy witaminy i inne suplementy, często kupowane z niewiadomego źródła. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, czy można łączyć ze sobą tabletki, które przyjmujecie? Najgorsze jest, to gdy ludzie przyjmują benzodiazepiny bez skonsultowania tego ze specjalistą.
Warto przeczytać reportaż Arkadiusza Lorenca pod tytułem "Polska na prochach". Poznacie tutaj między innymi kilka historii o uzależnionych od lekarstw osobach, dowiecie się o leku, który ma pomóc chorym, a ludzie wykorzystują go do odchudzania. Odbierając przy tym nadzieję na lepsze życie dla chorych. Szkoda, że to nie jest sprawdzane.
W Polsce lekarze wierzą w moc syropów np. na kaszel. W UK nie rekomendują tego.
Autor zwrócił również uwagę na temat teleporad. Uważa to za kompletną bzdurę. W ten sposób łatwo wyłudzić recepty. To idealnie działa w UK. Trzeba wiedzieć, co powiedzieć lekarzowi, żeby uzyskać np. antybiotyk. Nie rozumiem, jak można przepisać dziecku antybiotyk, nie osłuchując go, tylko na podstawie informacji, które podają rodzice. W UK to jest bardzo proste. Nie ma czasu dla pacjentów. Rozmowa przez telefon zajmuje max. 5 minut.
Wracając do książki, autor napisał ją językiem zrozumiałym dla czytelnika. Dałam radę przeczytać ją w ciągu jednego dnia, ponieważ interesuję się tym tematem. Arkadiusz Lorenc idealnie trafił w punkt. Dobrze wszystko wyjaśnił. Dzięki niemu mam ochotę przejrzeć całą moją apteczkę. Kiedyś brałam tabletki na lęk. Nie czułam, że mi pomagają. Nie posłuchałam lekarza, że trzeba je odstawiać powoli. Odstawiłam je od razu i miałam przeboje. Przez dwa tygodnie kiedy poruszałam głową, obraz mi się przesuwał. Czułam się jak w matrixie. Nie poddałam się i nie sięgnęłam po kolejną tabletkę. Jak radzi autor — słuchajcie lekarzy (o ile są dobrzy). Nie lubię lekarzy, którzy sprawdzają w internecie, co ci może dolegać. Z takim w swoim życiu już się spotkałam, zwłaszcza tutaj w UK.
Zgadzam się, z tym, że pacjent powinien mieć jednego lekarza, który zna się na jego historii choroby. Wtedy może dobrać odpowiednie leki i pacjenta wyleczyć. Częsta zmiana lekarza nie sprzyja jego powrotowi do zdrowia.
W tym reportażu zaskoczył mnie fakt, jak ludzie kombinują, żeby zdobyć receptę na wymarzony lek.
Znalazły się tutaj również informacje dotyczące między innymi farmaceutów.
Moim zdaniem warto przeczytać ten reportaż. Może dzięki Arkadiuszowi Lorencowi Polska i świat zredukuje masowego zażywania leków lub chociaż sprawdzi, czy przyjmowane przez niego leki wzajemnie się nie wykluczają.
Oglądając reklamy w telewizji, można dojść do wniosku, że powinniśmy brać tabletki na wszystko, poczynając od bólu palca u stopy, kończąc na poroście włosów. Moim zdaniem lekarstwa i suplementy diety nie powinny być reklamowane. Każdy człowiek, który ma problem, powinien udać się do apteki i tam poprosić o poradę farmaceuty lub po prostu udać się do lekarza. Reklamy ogłupiają człowieka, a firmy farmaceutyczne na tym zarabiają.
Jeżeli cenicie swoje zdrowie i nie jesteście obojętni na leki, to śmiało sięgnijcie po reportaż Arkadiusza Lorenca "Polska na prochach".
Warto wiedzieć o książce Polska na prochach
Arkadiusz Lorenc: Głos z pierwszej linii frontu
W swojej książce „Polska na prochach” Arkadiusz Lorenc staje się nie tylko obserwatorem, ale i świadkiem niepokojącego zjawiska, które dotyka coraz większą część polskiego społeczeństwa. Autor doskonale ukazuje, jak łatwo w Polsce poddajemy się pokusie sięgania po leki bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem. W dobie, gdy apteki rozkwitają jak grzyby po deszczu, a reklamy farmaceutyków bombardują nas z każdej strony, Lorenc zwraca uwagę na niebezpieczeństwo wynikające z braku odpowiedzialności. To nie tylko problem zdrowotny, ale także społeczny, który wymaga natychmiastowego działania. Warto zadać sobie pytanie: czy mamy pełną świadomość konsekwencji, jakie niesie za sobą samoleczenie? Autor stawia tezę, że nie. W dobie łatwego dostępu do leków, wiele osób ignoruje konieczność konsultacji, co może prowadzić do tragicznych skutków.
Edukacja zdrowotna: Dlaczego warto znać mechanizmy działania rynku farmaceutycznego
Lorenc nie boi się przywoływać alarmujących statystyk dotyczących nadużywania leków oraz wpływu reklamy na nasze wybory zdrowotne. Z danych wynika, że Polacy sięgają po farmaceutyki w coraz większym stopniu, często nie zdając sobie sprawy z ryzyka. Autor zwraca uwagę na to, jak wielką rolę odgrywają kampanie reklamowe, które kreują w nas przekonanie, że każde schorzenie można wyleczyć za pomocą pigułki. To nie tylko kwestia marketingu, ale także braku edukacji zdrowotnej w naszym społeczeństwie. Lorenc wskazuje, że zrozumienie mechanizmów działania rynku farmaceutycznego to klucz do podejmowania świadomych decyzji zdrowotnych. Warto zatem przyjrzeć się tym zjawiskom, aby nie dać się zwieść iluzji, że łatwe rozwiązania są zawsze najlepsze.
Niebezpieczeństwa samoleczenia: Kiedy tabletka staje się pułapką
Samoleczenie to zjawisko, które w ostatnich latach przybiera na sile. Lorenc szczegółowo opisuje niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą przyjmowanie leków bez konsultacji ze specjalistą. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że niewłaściwe dawkowanie lub łączenie leków może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Autor przestrzega przed pójściem na skróty i sięganiem po kolejne tabletki, które wcale nie rozwiązują problemu, a mogą jedynie go potęgować. Kiedy tabletka staje się pułapką? Gdy zamiast leczyć, zaczynamy polegać na niej jak na kulcie, ignorując sygnały, które wysyła nam nasz organizm. Lorenc zwraca uwagę, że kluczem do zdrowia jest nie tylko zażywanie leków, ale głównie edukacja i świadome podejście do własnego zdrowia.
Epidemia lekomanów: Jak Polska zmaga się z problemem uzależnienia od leków
W Polsce problem uzależnienia od leków staje się coraz bardziej widoczny. Lorenc porusza kwestię epidemii lekomanów, wskazując na podobieństwa do kryzysu opioidowego, który dotknął Stany Zjednoczone. Choć skala problemu jest inna, to mechanizmy prowadzące do uzależnienia są zatrważająco podobne. Wiele osób, w poszukiwaniu szybkiej ulgi, sięga po leki dostępne bez recepty, często nie zdając sobie sprawy z ich potencjalnej toksyczności. Autor przedstawia dramatyczne dane, które obrazują skalę zjawiska oraz sytuację w systemie ochrony zdrowia, który nie jest w stanie zaspokoić potrzeb pacjentów. To nie tylko problem indywidualny, ale także społeczny, który wymaga interwencji na wielu płaszczyznach.
Sekrety polskiej farmakologii: Co kryje się za kulisami aptek
„Polska na prochach” to także wnikliwe spojrzenie na kulisy polskiej farmakologii. Lorenc zagląda za drzwi aptek i ujawnia, co tak naprawdę kryje się za ich przyjaznymi fasadami. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że nieodpowiedzialne przepisywanie leków przez lekarzy oraz presja ze strony pacjentów prowadzą do coraz większej liczby błędów medycznych. Autor z rozmów z lekarzami, farmaceutami i pacjentami wyciąga trudne wnioski, które powinny otworzyć oczy wielu osobom. To nie tylko krytyka, ale także apel do zmiany podejścia zarówno pacjentów, jak i specjalistów. W obliczu rosnącego problemu nadużywania leków, książka Lorenca staje się ważnym głosem w debacie na temat zdrowia publicznego i odpowiedzialności w stosowaniu farmaceutyków.
„Polska na prochach” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto pragnie zrozumieć skomplikowane relacje między pacjentami, lekarzami a rynkiem farmaceutycznym. To nie tylko książka, ale również wezwanie do działania, które może pomóc nam wszystkim w walce o lepsze zdrowie.
Polska na prochach — wybór lektur, które diagnozują i tłumaczą współczesne napięcia
Poniższe propozycje to książki, które w różny sposób odnoszą się do przemian społecznych, kulturowych i osobistych — od tradycji i magii roślin po kryzys zaufania, opieki nad zwierzętami i wyzwania zdrowia psychicznego. Każda pozycja dostarcza wiedzy, opowieści i perspektyw pomocnych w zrozumieniu współczesnej Polski.
Po jakie produkty jeszcze warto sięgnąć:
- Zioła, ziółka i… Baziółka — Niezwykła książka pełna wyrafinowanych zdjęć i sprawdzonych przepisów na 103 potrawy z użyciem ziół Baziółka. Zawiera kompleksową wiedzę o wykorzystaniu ziół i mikroliści w kuchni, informacje o ich właściwościach odżywczych, ciekawostki zdrowotne oraz podpowiedzi znanych kucharzy i botaników. Autorzy proponują modyfikacje tradycyjnych receptur, tipy zero waste i wersje wege, a także pomysły na szybkie śniadania, dania obiadowe i od święta, proste posiłki do przygotowywania z dziećmi, wypieki z ziołami, zdrowy fast food i grillowe dania. Książka powstała w duchu poszanowania natury, z ekologicznym podejściem, zawiera porady pielęgnacyjne i praktyczne wskazówki zdrowotne dotyczące świeżych ziół i mikroliści.
- Słowiańska magia ziół — Opowieść o słowiańskiej magii roślin, która łączy eliksiry i zaklęcia z obserwacją świata oraz ludzkimi emocjami — troskami, lękami i pragnieniami. Książka prowadzi przez roczny cykl obrzędowy, pokazując, jak przyroda — od ziół po dary lasów i łąk — była wykorzystywana zarówno w rytuałach wspólnotowych, jak i domowych. Przybliża tradycje naszych prababek, wiklinowe kosze i sekretne sposoby komunikowania się z niewidzialnym światem. Autorka Karolina Lisek, od lat popularyzująca kulturę i wierzenia słowiańskie, łączy wiedzę książkową z opowieściami zasłyszanymi na wsi, angażując się także w organizację festiwali i wydarzeń związanych z kulturą rodzimą.
- Pan od zwierząt — Historia Konrada Kuźmińskiego, który od pierwszych dni w jeleniogórskim schronisku poświęcił życie ratowaniu zwierząt. Opisuje dramatyczne przypadki porzuconych i zaniedbanych psów, kóz, krów czy koni, metody działania i trudne decyzje związane z odbieraniem zwierząt właścicielom. Książka przedstawia początki Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, codzienność pracy i zmagania z ograniczeniami prawnymi oraz konsekwencje podejmowanych działań. Współautorka Małgorzata Walczak, doświadczona dziennikarka, oraz Konrad — prawnik i działacz społeczny — opowiadają o chorobie, cierpieniu i ciemnej stronie ratowania zwierząt, pokazując zaangażowanie i skalę społecznego oddźwięku ich działań.
- Radio w mojej głowie — Poruszająca książka Anety Korycińskiej, która opowiada o życiu z ADHD i zaprasza do wysłuchania także osiemnastu innych osób z późną diagnozą. Autorka, polonistka i oligofrenopedagog, znana jako „Baba od polskiego”, łączy osobiste refleksje z literaturą popularnonaukową. Książka porusza codzienne trudności, emocje związane z późnym rozpoznaniem, metody radzenia sobie oraz znaczenie wsparcia społecznego. To przewodnik pomagający lepiej zrozumieć mechanizmy ADHD, pokazujący praktyczne wskazówki i inspiracje do poszukiwania własnych dróg rozwoju.
- Nowy pragmatyzm kontra nowy nacjonalizm — Dialog dwóch intelektualistów o narastającej fali nowego nacjonalizmu i jego konsekwencjach dla globalizacji i integracji społecznej. Autorzy diagnozują przyczyny odrodzenia nacjonalizmów, sporządzają mapę frustracji, które napędzają agresję, oraz rozważają możliwe scenariusze przyszłości. W rozmowie pojawia się koncepcja nowego pragmatyzmu jako przeciwwagi nie tylko dla nacjonalizmu, lecz także dla neoliberalizmu, którego niepowodzenia przyczyniły się do obecnych napięć. Tekst wzbogacają doświadczenia i sylwetki autorów: Grzegorz W. Kołodko — ekonomista, były wicepremier i minister finansów, zaangażowany w strategie rozwoju i badania globalne oraz Andrzej K. Koźmiński — ekspert zarządzania i transformacji, współtwórca Akademii Leona Koźmińskiego, obaj oferują szeroką perspektywę akademicką i praktyczną.
Polska na prochach
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.