
Szkatułka sekretów
Chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Szczegóły produktu
- Data wydania
- 20 mar 2026
- Oprawa
- miękka
- Autor/Redaktor
- Filipowska Alicja
- Wydawca
- Wydawnictwo Szara Godzina
Więcej informacji
| EAN | 9788368674101 |
|---|---|
| SKU | 101320191 |
| Liczba stron | 384 |
| Data wydania | 20 mar 2026 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Wymiary | 15.5x22.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Autor/Redaktor | Filipowska Alicja |
| Wydawca | Wydawnictwo Szara Godzina |
Szkatułka sekretów
Sława Tucholska wierzy, że wywalczyła sobie na zawsze skrawek szczęścia i wolność na miarę PRL-owskiej rzeczywistości. Ma kochającego narzeczonego, głos, który porywa męskie serca w Klubie Oficerskim i... najzgrabniejsze nogi w Lublinie. W jeden wieczór Sława traci miłość, a potem wszystko, co uważała za pewne, pęka jak mydlana bańka. Złamana zaszywa się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, na skraju zapomnianej wsi, której nigdy dotąd nie odwiedziła. Tylko ,,na chwilę”, by posklejać krwawiące serce i zrujnowane życie. Gdy w jej ręce trafia szkatułka cioci Aleksandry musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole… Jak estradowa diwa o arystokratycznych korzeniach poradzi sobie z wyzwaniami codzienności w prowincjonalnej Kamionce? Alicja Filipowska z werwą rysuje portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi w latach sześćdziesiątych XX wieku, gdzie ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Życie i postawa bohaterki zmieniają się głównie w zderzeniu z dramatycznym losem nastolatka; szczęście odnajduje w relacjach ze zwykłymi „nieznacznymi” ludźmi, w poczuciu własnej sprawczości, gdy im pomaga i udaje jej się zmieniać świat na lepsze. Wydanie z dużą, czytelną czcionką.
Recenzje (1)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Alicja Filipowska w swojej powieści tworzy świat, w którym przeszłość i wyobraźnia splatają się nierozerwalnie. Tytułowa szkatułka to nie tylko przedmiot, ale symbol: zbioru historii, tajemnic i wspomnień, które skrywają bohaterowie. To, co w niej zamknięte, jest tak samo ważne jak to, co wylewa się na zewnątrz — w gestach, w słowach, w milczeniu.
Najbardziej porusza postać głównej bohaterki, która, podobnie jak czytelnik, stara się rozpoznać historie ukryte w drobnych przedmiotach, w rodzinnych opowieściach i w własnej pamięci. Jej spojrzenie jest uważne i wrażliwe; każdy fragment przeszłości jest dla niej odkryciem i zagadką jednocześnie. To właśnie przez jej oczy świat książki nabiera osobistego wymiaru, który trudno odłożyć na bok.
Filipowska nie narzuca tempa ani odpowiedzi. Każdy sekret, każda opowieść, każdy drobny przedmiot w szkatułce wymaga od czytelnika zatrzymania się, zastanowienia i czasem odczytania między wierszami. To powieść, która zmusza do refleksji nad tym, co dziedziczymy — nie tylko w sensie materialnym, ale i emocjonalnym, duchowym, czasem nieuświadomionym.
Styl autorki jest delikatny, pełen subtelnych niuansów, momentami niemal poetycki. To dzięki niemu świat przedstawiony nie staje się suchym opisem, lecz doświadczeniem, w które wciągnięty zostaje czytelnik. W tym doświadczeniu tkwi siła powieści: jej magia polega na tym, że przeszłość przestaje być odległa. Staje się namacalna, prawdziwa, niepokojąca i fascynująca zarazem.
„Szkatułka sekretów” nie daje prostych odpowiedzi. Nie każdemu musi przypaść do gustu jej powolne tempo i refleksyjny charakter. Ale jej wartość tkwi w tym, że pozwala odkrywać warstwy historii powoli, z uwagą i empatią. Przypomina, że w każdej rodzinie kryją się historie, które czekają na kogoś gotowego je przyjąć i zrozumieć.
I może w tym tkwi najważniejsze przesłanie książki: że odkrywanie sekretów — nawet tych najmniejszych, zamkniętych w szkatułce — jest aktem odwagi, ale też sposobem na połączenie przeszłości z teraźniejszością. Bo nie wszystko, co zostało ukryte, jest ciężarem; czasem może stać się mostem między tym, kim byliśmy, a tym, kim możemy się stać.
Alicja Filipowska w swojej powieści tworzy świat, w którym przeszłość i wyobraźnia splatają się nierozerwalnie. Tytułowa szkatułka to nie tylko przedmiot, ale symbol: zbioru historii, tajemnic i wspomnień, które skrywają bohaterowie. To, co w niej zamknięte, jest tak samo ważne jak to, co wylewa się na zewnątrz — w gestach, w słowach, w milczeniu.
Najbardziej porusza postać głównej bohaterki, która, podobnie jak czytelnik, stara się rozpoznać historie ukryte w drobnych przedmiotach, w rodzinnych opowieściach i w własnej pamięci. Jej spojrzenie jest uważne i wrażliwe; każdy fragment przeszłości jest dla niej odkryciem i zagadką jednocześnie. To właśnie przez jej oczy świat książki nabiera osobistego wymiaru, który trudno odłożyć na bok.
Filipowska nie narzuca tempa ani odpowiedzi. Każdy sekret, każda opowieść, każdy drobny przedmiot w szkatułce wymaga od czytelnika zatrzymania się, zastanowienia i czasem odczytania między wierszami. To powieść, która zmusza do refleksji nad tym, co dziedziczymy — nie tylko w sensie materialnym, ale i emocjonalnym, duchowym, czasem nieuświadomionym.
Styl autorki jest delikatny, pełen subtelnych niuansów, momentami niemal poetycki. To dzięki niemu świat przedstawiony nie staje się suchym opisem, lecz doświadczeniem, w które wciągnięty zostaje czytelnik. W tym doświadczeniu tkwi siła powieści: jej magia polega na tym, że przeszłość przestaje być odległa. Staje się namacalna, prawdziwa, niepokojąca i fascynująca zarazem.
„Szkatułka sekretów” nie daje prostych odpowiedzi. Nie każdemu musi przypaść do gustu jej powolne tempo i refleksyjny charakter. Ale jej wartość tkwi w tym, że pozwala odkrywać warstwy historii powoli, z uwagą i empatią. Przypomina, że w każdej rodzinie kryją się historie, które czekają na kogoś gotowego je przyjąć i zrozumieć.
I może w tym tkwi najważniejsze przesłanie książki: że odkrywanie sekretów — nawet tych najmniejszych, zamkniętych w szkatułce — jest aktem odwagi, ale też sposobem na połączenie przeszłości z teraźniejszością. Bo nie wszystko, co zostało ukryte, jest ciężarem; czasem może stać się mostem między tym, kim byliśmy, a tym, kim możemy się stać.
Szkatułka sekretów