Zyskaj 100zł na zakupy » więcej

Ekundayo albo Droga

Szpakowska-Kujawska Anna
15,00 zł

Ostatnie sztuki

Szczegóły produktu

Data wydania
10 maj 2018
Format pliku
eBook (epub,mobi,pdf)
Autor/Redaktor
Szpakowska-Kujawska Anna

Ekundayo albo Droga

Ekundayo w języku Joruba to imię, a znaczy "Po smutku przychodzi radość". Tak Anna Szpakowska- Kujawska nazwała także jeden z pierwszych kalabaszy. Słowo „Ekundayo” pojawia się nie tylko w książce. Zostało również użyte jako tytuł obrazu olejnego z 1979 r., przedstawiającego uśmiechniętego, radośnie rozbrykanego stworka na jaskrawoszmaragdowym tle. Ekundayo jest udziałem każdego człowieka. Twórczości autorki niezmiennie towarzyszy droga do wewnątrz – penetracja własnych doznań. Jak sama mówi, siedem lat zajęło jej dojrzewanie do pisania o Afryce. Dało wspaniałą wewnętrzną przestrzeń, pełną myśli, kolorów, wspomnień, wzmacniających twórcze siły i nadających życiu blask. W artystycznym świecie Anny Szpakowskiej-Kujawskiej nie ma chaosu. Jest za to wspaniała różnorodność form, kolorów, technik i olśniewających asocjacji, które nadają jej twórczości poetycką aurę. Kiedyś w Polsce nadawano serial telewizyjny o słonicy, która wciąż wpadała w tarapaty, bo za dużo chciała. Garnęła się też do rzeczy i spraw nieodpowiednich dla siebie. Była właśnie słoniem w składzie porcelany, wchodząc ze swą ciekawską trąbą tam, gdzie nie trzeba; śmieszna, galopująca wszędzie, gdzie coś się działo, z niczego nie chciała zrezygnować, łapczywa na wszystko, co było życiem. Przy tym była tak bardzo płcią piękną, a więc i tonęła we łzach, gdy było jej smutno, kochała koraliki i wszelkie ozdóbki. Chichotałam, oglądając; tak, to jasne, taka była i ta, i tamta... Mój Boże, taka byłam i ja... Gorzej, ja lubiłam siebie w tej słonicy. Bywałam nią, gdy mi pozwalano na to, gdy byłam (byłam?) sobą. Sobą prawdziwą. A gdy nie mogłam być szczera? Pewnie bywałam okropna; nudna i znudzona. Sobą i innymi. To przez chłód ludzkich oczu, którym byłam obca. Stranger? Ja. Mną. Nic beze mnie. Chcę, chciałabym, tak mocno chcę. Po prostu chcę. Tak było zawsze. Nie mieli racji ci, którzy myśleli o mnie źle tylko dlatego, że chciałam. Z tym chceniem zapala się światełko we mnie, a gdy gaśnie, gasnę ja. Gdy zgaśnie całkiem, to przecież i mnie nie będzie... Moje światełko jest też w tym, co robię. W moich pracach to wszystko tam jest: i te pragnienia, i gaśnięcia, i rozbłyski. Huśtawki od scalania do rozpadu. I dalejże! Z kawałków znów w całość! Scalam się! Uwaga! Chcecie mnie całą? Taką ze wszystkim? Jak każdy człowiek? Proszę bardzo! Ja wiem, czego chcę. Oczka? Już są. Trochę ich dużo? Potrzebne. Ja muszę dużo widzieć, dużo więcej niż wy. Rączki? Rączki są. Jest ich dużo. Te do machania, te do pracy, tamte do tłumaczeń... Uszy. Kiepsko z moim słuchem, więc może ilość pomoże. To mój kontakt ze światem w tej pustelnej czasem ciszy, choć przyznam się, że nie najlepszy. Ale gorliwy. Łowię dźwięki, staram się zrozumieć. Zabrakło ciała? Otóż to; co z ciałem? Scalam się, scalam, turlam się w swoich częściach jak kula w śniegu. Trochę to wszystko nie na miejscu? Nóżki też są. Wiele ich, tyle chcę przecież chodzić, tu iść, tam lecieć, gdzieś dążyć, kierować się, oddalać, płynąć, sunąć; wszystkiemu muszą sprostać. Kto wie najlepiej, co ma u mnie być na jakim miejscu? Jestem Narcyzem. Wypatruję więc siebie w każdej kałuży. Poszukuję siebie wszędzie. Coraz gwałtowniej. W kałużach zaczyna mnie nie być... Jest mnie coraz mniej. Ta glątewka, co spogląda na mnie z wodnego lusterka, ma coraz bardziej zamazane oblicze. Za nią tłumy; też chcą się wpatrzyć w siebie. Każdy. Każda. Pchają się. Rozpychają. Przywalają ją sobą. Znika. Ale istnieje! Ejże! Nie zasłaniać mnie! Tak. Zaczynało mnie być coraz mniej. Słonica, ta ciekawska, ta wścibska, ta nosy, ta, która chciała wszystkiego dotknąć, zobaczyć, przestawała istnieć. Cywilizowałam się. Niestety. Już nie było sensacji, przestałam być fun, nie drażniłam wymachem swojej trąby. Przysiadłam i słuchałam. Stawałam się taka, jaką chcieli mnie mieć inni. Stwarzali mnie sobie. Kształtowali. Stałam się elastycznością: wszystko mogłam, wszystko rozumiałam. 259 W rysunkach wracałam do siebie. Gorączkowo szukałam też w nich własnego kształtu. Tu mogłam być szczera. Z chwilą założenia jej wędzidła, z chwilą prowadzenia tej słonicy we mnie na pasku – gaśnie ogień, święty ogień pragnienia wszystkiego. Staję się słonicą z zoo. Właśnie. Very civilised woman...?

 

Recenzje (0)

Zainspiruj się kategoriami tego produktu

Książki tego wydawnictwa

Ekundayo albo Droga: Odkryj radość po smutku i wewnętrzną podróż

Zapraszamy do świata pełnego kolorów, refleksji i głębokich doznań, gdzie każda historia prowadzi do odkrywania własnej drogi. Wśród naszych rekomendacji znajdziesz niezwykłe opowieści, które poruszą Twoje zmysły i umysł, od "Historii zębami pisanych" po "Siłę bezsilnego" oraz "Sielsko, nie anielsko". Pozwól sobie na podróż w głąb siebie i zanurz się w twórczości Anny Szpakowskiej-Kujawskiej, której dzieła są pełne blasku, różnorodności i inspiracji.

Po jakie produkty jeszcze warto sięgnąć:

  1. Historie zębami pisane: Ta książka to niezwykła opowieść oparta na siedmioletnich doświadczeniach pracy z psami w schronisku Na Paluchu w Warszawie. Przedstawia historie wielu psów, pokazując, że niemal każdy psiak może ugryźć, jeśli znajdzie się w odpowiedniej sytuacji, co skłania do refleksji nad naturą i zachowaniem czworonogów.
  2. Siła bezsilnego: Pierwszy raz publikowany po polsku tekst Václava Havla, ukazujący początki działalności Karty 77 i jego prześladowania. To osobista relacja, pełna refleksji o walce o prawa człowieka, prześladowaniach i nadziei na lepszą przyszłość, którą warto poznać, by zrozumieć historię Czech i ducha oporu.
  3. Sielsko, nie anielsko, czyli mieszczuch w oparach inwentarza: Opowieść o kobiecie, która z miasta przenosi się na wieś, próbując odnaleźć sielską harmonię. To historia o poszukiwaniu równowagi między miejskim stylem życia a naturą, pełna humoru i refleksji nad prawdziwym szczęściem.
  4. Teoria Niegasnących Gwiazd: Poruszająca opowieść o Lilly i Klarze, które borykają się z bólem po stracie bliskich. Muzyka i sztuka stają się ich ucieczką, a książka ukazuje, jak trudne doświadczenia mogą inspirować do odnalezienia własnej drogi i siły do życia mimo wszystko.
  5. Życie na poczytaniu: Rozmowy Grzegorza Jankowicza z wybitnymi pisarzami i twórcami, które ukazują współczesność z różnych perspektyw. To fascynujący portret literatury, życia i kultury, pełen inspiracji i refleksji dla każdego miłośnika słowa pisanego.
  6. Bliżej siebie Imiona kobiecości: Intymna opowieść o kobiecej drodze do samoakceptacji i szczęścia, napisana przez Martę Żmudę Trzebiatowską. Książka inspiruje do odkrywania własnej tożsamości i pokonywania wewnętrznych lęków, pomagając kobietom odnaleźć siłę w sobie.
  7. Pokolenie zmiany. Młodzi o sobie i świecie, który nadejdzie: Kompleksowa analiza pokolenia Z, które wkracza w dorosłość. Książka odpowiada na pytania o ich wartości, obawy i wizję przyszłości, ukazując młodych jako aktywnych uczestników zmian społecznych i kulturowych.
  8. Wniebowzięte: Historia kobiet, które w PRL-u osiągnęły wolność i sukces, podróżując po świecie i korzystając z możliwości zawodowych stewardes. To opowieść o marzeniach, niezależności i sile kobiet, które przełamały ograniczenia epoki.
  9. Zrozumieć Millenialkę, czyli jak znaleźć prawdziwą miłość: Praktyczny przewodnik dla kobiet poszukujących miłości do siebie i szczęścia. Opowieść o odkrywaniu własnej wartości, spotkaniu z inspirującym muzykiem i podróży ku lepszemu zrozumieniu siebie, pełna cennych wskazówek i refleksji.

Ekundayo albo Droga

15,00 zł