
Listy do Wandy
Chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Szczegóły produktu
- Data wydania
- 2 mar 2019
- Oprawa
- miękka
- Autor/Redaktor
- Piotr Dobrołęcki, Marzena Woronow
- Wydawca
- Bellona
Więcej informacji
| EAN | 9788311155992 |
|---|---|
| SKU | 100757234 |
| Liczba stron | 296 |
| Data wydania | 2 mar 2019 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Wymiary | 14.5x20.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Autor/Redaktor | Piotr Dobrołęcki, Marzena Woronow |
| Wydawca | Bellona |
| Producent odpowiedzialny | Dressler Dublin sp. z o.o. Poznańska 91 05-850 Ożarów Mazowiecki PL sekretariat@dressler.com.pl +48 22 733 50 00 |
Listy do Wandy
Odkryj inne ciekawe książki wydawnictwa Bellona, które mogą Cię zainteresować po lekturze 'Listy do Wandy'
Bellona oferuje bogactwo historii Polski, od wojskowych zmagań po losy władców i społeczne zawiłości. Poznaj naszą selekcję, która rozszerzy Twoje horyzonty.
Po jakie produkty jeszcze warto sięgnąć:
Legiony Polskie powstały w sierpniu 1914 roku. Po fiasku akcji powstańczej Józefa Piłsudskiego i jego strzelców na Kielecczyźnie, Austriacy zgodzili się na sformowanie dwóch legionów: Zachodniego i Wschodniego. Wobec rosyjskiej ofensywy na Lwów, ochotnicy do Legionu Wschodniego pod dowództwem kpt. Józefa Hallera zostali przeniesieni pod Kraków. Dołączyli do nich ochotnicy ze Śląska Cieszyńskiego. Tak powstał 3. pułk piechoty Legionów. Wraz z 2. pułkiem oraz dwoma szwadronami kawalerii, w połowie września został wysłany na wschodnie Zakarpacie, aby bronić przełęczy karpackich zagrożonych przez Rosjan. Do marca 1915 roku legioniści toczyli na Zakarpaciu i na Bukowinie krwawe walki w trudnym, górzystym terenie i zimowej pogodzie. Starcia pod Pasieczną, Mołotkowem, Kirlibabą, Rafajłową dały początek legendzie II Brygady Legionów Polskich, zwanej Żelazną lub Karpacką, która została sformowana z oddziałów bijących się w Karpatach. Tomasz Dudek w kolejnym tomie z popularnej serii Bellony „Historyczne Bitwy” barwnie opisuje ten epizod w dziejach Legionów i polskiego czynu zbrojnego w czasie I wojny światowej.
Wśród najlepszych władców w historii Polski, jednym tchem wymieniani są z reguły Kazimierz Wielki, Kazimierz Jagiellończyk oraz Stefan Batory. Jednak nie wszyscy polscy władcy mają dobrą prasę – część z nich jest oceniana wyjątkowo negatywnie, jako panujący, którzy w ten czy inny sposób działali na szkodę państwa, osłabiając jego znaczenie, wpędzając je w niepotrzebne wojny, czy, jak to miało miejsce za panowania Stanisława Augusta, w otchłań historycznego niebytu. Tak jakby ci królowie, wzorem bohaterów znanej filmowej sagi, wkroczyli na ścieżkę wiodącą ku ciemnej stronie mocy. Bezprym zniszczył państwo Piastów. Bolesław Krzywousty wprowadził rozbicie dzielnicowe. Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków. Henryk Walezy uciekł z Polski. Stanisław August Poniatowski doprowadził do rozbiorów. Czy kierowały nimi wyłącznie złe pobudki, chore ambicje, czy ich często błędne i wręcz fatalne dla Polski decyzje, były wynikiem nieumiejętnej polityki, braku wiedzy czy też efektem działania w niekorzystnych warunkach politycznych?
Kwestia kozacka od XVI wieku była jednym z nabrzmiewających problemów w państwie Jagiellonów, a potem w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Kozacy zaporoscy - kresowa ludność przeważnie ruskiego pochodzenia, wyznająca prawosławie - zamieszkiwali pograniczne stepy nad Dnieprem, tzw. Dzikie Pola. Trudnili się wojaczką i łupiestwem, dokonując wypraw na wybrzeża Morza Czarnego należące do imperium osmańskiego, co powodowało konflikty między oboma państwami. Władze Rzeczypospolitej próbowały wziąć Kozaków w karby i wykorzystać do obrony przed Tatarami, Turkami i Moskwą. Jednak chroniczny brak pieniędzy z podatków uniemożliwiał stałe finansowanie tzw. rejestru kozackiego, czyli Kozaków będących na służbie królewskiej. Zmniejszanie rejestru i rozmaite zakazy zaś prowokowały bunty i powstania kozackie. Największe z nich, któremu przewodził Bohdan Chmielnicki, wybuchło w 1648 roku i przerodziło się w kresową, bardzo krwawą wojnę, omal nie powodując upadku państwa polsko-litewskiego. Starcia polsko-kozackie obrosły też wieloma mitami i uprzedzeniami. Dla strony polskiej były to rebelie dzikich i okrutnych rozbójników, palących, grabiących i mordujących szlachtę. Dla strony rusko-ukraińskiej zaś zrywy narodowowyzwoleńcze przeciwko gnębicielom - polskim panom i katolikom. Z przelewania „krwi pobratymczej” (jak pisał Henryk Sienkiewicz w „Ogniem i mieczem”) korzyść wyciągnęła Rosja, która zajęła zadnieprzańską Ukrainę, by w XVIII wieku ostatecznie podporządkować sobie Kozaczyznę. Tomasz Bohun i Dariusz Milewski w sposób popularny przedstawiają konflikt polsko-kozacki i jego kolejne etapy. W książce znajdują się liczne ilustracje i mapy.
„Wyszło jak zwykle... Rozbrajająca historia Polski” to książka, która łączy w sobie humor, ironię oraz rzetelną wiedzę o historii Polski. Autor, Krzysztof Pyzia, w swojej anegdotycznej narracji zabiera czytelników w podróż przez dzieje naszego kraju, przybliżając wydarzenia oraz postacie w sposób nie tylko faktyczny, ale również zabawny. Jeśli sądzicie, że mamy pecha w piłce nożnej, to z pewnością przekonacie się, że historia Polski obfituje w jeszcze więcej nieprzewidzianych zwrotów akcji! Krzysztof Pyzia to ceniony dziennikarz Radia ZET, który zdobył uznanie nie tylko w mediach, ale także w świecie literackim. Jego wcześniejsze publikacje akademickie oraz literatura naukowa i popularnonaukowa pokazują, że nie boi się łączyć żartów z poważnymi refleksjami nad historią. Jako autor kilku książek, przybliża czytelnikom nie tylko faktograficzne aspekty, ale także ludzką stronę wydarzeń. W jego twórczości odnajdziemy elementy nauk humanistycznych, które są dla niego niezwykle ważne. Co znajdziesz w książce? Niecodzienne anegdoty o polskich królach i ich niezwykłych przygodach. Historia w stylu „laureatów nagrody Darwina” – opowieści o niecodziennych sposobach odchodzenia z tego świata. Przykłady absurdów i nieporozumień, które towarzyszyły naszym przodkom. Fragmenty listów i dokumentów, które pokazują, jak różnorodna była rzeczywistość w dawnych czasach. „Wyszło jak zwykle...” to nie tylko książka dla miłośników historii, ale także dla tych, którzy cenią sobie książki popularnonaukowe z nutą humoru. Krzysztof Pyzia zgrabnie łączy historię Polski z anegdotami, które sprawiają, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. Nie zabraknie w niej także odniesień do znanych postaci historycznych, które w zabawny sposób skomentują niektóre z przedstawianych wydarzeń. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego historia Polski jest tak barwna i pełna nieprzewidywalnych zwrotów akcji, „Wyszło jak zwykle...” to idealny wybór. Książka ta dostarcza nie tylko wiedzy, ale także radości z odkrywania, jak z pozoru proste sytuacje potrafiły przerodzić się w wielkie historyczne wydarzenia. Poznaj Polskę z innej perspektywy i odkryj, jak niewiele potrzeba, by historia nabrała zupełnie nowych barw! Nie zwlekaj! Sięgnij po „Wyszło jak zwykle...” i przekonaj się, jak fascynująca i zarazem zabawna potrafi być historia Polski.
Niemcy od pierwszych dni okupacji dążyli nie tylko do stworzenia skutecznej administracji na zajętych ziemiach polskich i wdrożenia mechanizmu ich ekonomicznej eksploatacji, ale chcieli w pełni podporządkować sobie Polaków i złamać ich ducha oporu. W tym celu nie tylko natychmiast wprowadzili politykę krwawego terroru, mordując już od września 1939 r., na podstawie wcześniej przygotowanych list proskrypcyjnych, działaczy niepodległościowych, powstańców śląskich i wielkopolskich, przedstawicieli inteligencji (kontynuacją tych działań była tzw. Akcja A-B), ale też rozbudowywali aparat bezpieczeństwa, w tym różne struktury policyjne na czele z Gestapo (tajna policja polityczna). Okupanci świetnie zdawali sobie sprawę, że charakter narodowy Polaków będzie ich popychał do stawiania w wieloraki sposób oporu biernego i czynnego oraz tworzenia organizacji konspiracyjnych. Dlatego jedną z najważniejszych metod zdobywania informacji i zwalczania dążeń niepodległościowych Polaków miało być stworzenie rozbudowanej siatki donosicieli i konfidentów oraz nakłonienie wybranych osób do zdrady.
Listy do Wandy