Zyskaj 100zł na zakupy » więcej

Romantyzm w lustrze postmodernizmu

i odwrotnie

Chwilowo niedostępny

Ładowanie...

Szczegóły produktu

Oprawa
miękka

Romantyzm w lustrze postmodernizmu

Wybraliśmy lustro postmodernizmu dla romantyzmu (i odwrotnie) z premedytacją. Pamiętamy o kłopotach semantyków z definiowaniem romantyzmu; kłopoty takie dotyczą również postmodernizmu - wspomnę tu tylko o coraz mniej wyraźnie rysującej się jego relacji do nowoczesności i modernizmu. Michał Kuziak

 

Recenzje (0)

Zainspiruj się kategoriami tego produktu

Książki tego autora
Może Cię zainteresuje

Odkryj inne ciekawe książki wydawnictwa Instytut Badań Literackich PAN, które mogą Cię zainteresować po lekturze 'Romantyzm w lustrze postmodernizmu'

Instytut Badań Literackich PAN poleca listę książek. Poniżej znajdziesz ciekawe tytuły związane z literaturą i historią literatury polskiej, które mogą Cię zainteresować po przeczytaniu głównej publikacji.

Po jakie produkty jeszcze warto sięgnąć:

  1. Spotkanie z poezją Kniaźnina zyskało w książce formułę otwartą. Albowiem jest ona odzwierciedleniem, niejako kontynuacją specjalistycznej konferencji naukowej, zarazem jednak projektuje nowy, poszerzony czytelniczo poziom lektury. Każdy z czytelników tego tomu wkroczy do wspólnoty czytających poezję „śpiewaka Temiry”. Wniesie w czytanie Kniaźnina własne rozumienie zamieszczonej tu poezji i pozna propozycję interpretacyjną wyłożoną w referatach historyków literatury. W koncepcji Redaktorów i Autorów tomu mieści się stworzenie realnych możliwości szerokiego czytania poety. Ten rodzaj projektu zapewnia przywrócenie osiemnastowiecznych wierszy do współczesnego obiegu czytelniczego. Irena Kadulska

  2. Jedna litera wywołać może wiele zamieszania. Swego czasu przyczyniła się do powstania pojęciowego chaosu w dyskusjach o dwóch kategoriach - enargei i energei. Dzieje tych greckich pojęć są po części historią pomyłek. We wczesnonowożytnej refleksji teoretycznej słowa te tracą swą klasyczną precyzję, bywają nieostre i niejednoznaczne, niekiedy są mylone i utożsamiane. Monografia przedstawia literackie i retoryczne ujęcia enargei i energei w kontekście najważniejszych koncepcji estetycznych renesansu i baroku.

  3. Mowa uczuć to praca ważna i potrzebna. Stanowi ona ważny głos w dyskusji dotyczącej genezy i odrębności polskiej powieści nowożytnej. Jest przy tym erudycyjnym podsumowaniem wieloletnich badań samej autorki, jak i innych badaczy przywołanych w tekście. Wnikliwe obserwacje, dotyczące wyłaniania się polskiej powieści sentymentalnej, reprezentowanej w książce przez Malwinę, czyli domyślność serca Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej oraz Dziennik Franciszki Krasińskiej Klementyny z Tańskich Hoffmanowej – a więc realizacje z początków XIX wieku – zostały wtopione w szeroki kontekst komunikacyjny z uwzględnieniem oralnego residuum, towarzyszącego tym fazom piśmienności, czy też kategorii „pamięci tekstu” jako składowej kultury pamięci epok dawnych. Wzbogaca to całą książkę także o wartościowy wymiar teoretyczny.

  4. Czy twórczość Tadeusza Różewicza skrywa jeszcze niespodzianki? Ten najczęściej bodajże komentowany poeta ciągle jeszcze wymyka się komentatorom. Podobnie ciemne wiersze Aleksandra Wata nie doczekały się zadawalającej wykładni. Książka Tomasza Żukowskiego łącząca obu poetów pod zaskakującym tytułem „Obrazy Chrystusa w twórczości Aleksandra Wata i Tadeusza Różewicza” pokazuje, że poezja obu twórców jest rewolucyjna i głęboko zakorzeniona w tradycji sprzeciwu oraz europejskiej refleksji krytycznej. Radykalny ateizm i programowa areligijność tego pisarstwa stanowi wyzwanie dla każdego, kto próbuje czytać je w metafizycznym kontekście chrześcijaństwa albo judaizmu.

  5. Gabinet luster

    Śmiech w twórczości Zbigniewa Herberta ma wiele odsłon -jest motywem poetyckim, zagadką filozoficzną, projektowaną reakcją odbiorcy, wreszcie odpowiedzią samego pisarza na otaczającą go rzeczywistość. Ma też wiele odcieni - bywa nostalgicznym uśmiechem, zabawą słowem poetyckim i tradycją literacką, dowcipem językowym, ale też reakcją obronną na zło i niesprawiedliwość, szyderstwem, narzędziem mającym poprawiać świat albo odpowiedzią na absurd i grozę rzeczywistości. To poprzez śmiech poeta odkrywa złożoność świata, jego tragikomiczną naturę. Czasem Herbert ośmiesza swoich bohaterów, by chwilę potem pokazać ich męstwo. Nie oszczędza również siebie - ujawnia komizm sytuacji tworzenia, ułomność poety jako zwykłego człowieka. Ten rodzaj samoświadomości staje się warunkiem tworzenia. Twórca może mówić wzniośle i prawdziwie tylko wtedy, kiedy wie, że sam w swym patosie bywa śmieszny. Nie może też - zdaje się przekonywać Herbert - obywać się bez zabawy, uśmiechu, tak by nie zapomnieć o swoim czytelniku, którego winien zapraszać do udziału w radości, jaką daje obcowanie ze słowem poetyckim.

Romantyzm w lustrze postmodernizmu